25 lutego 2014

W oczekiwaniu.

Czekanie przeradza się w stękanie, ale Kamil dzielnie to znosi.
Słońce grzeje, tłumy ludzi przewalają się przez rumuńskie mieszkanie i wszystkim szalenie dziękuję za odwiedziny! (tak, wszyscy mnie mobilizują do sprzątania i ogarniania mieszkania).
By wypełnić sobie czas siedzę i dziergam mobile, książeczki kontrastowe i przypominam sobie zabawy fundamentalne (pedagogika jednak mnie jara, to strasznie fajny kierunek).
ale ja pierdziele, no. Czasem trzeba usiąść jak ta kwoka i pomarudzić. Hormony mi na to pozwalają.
A co.



Jeszcze z nadmiaru wolnego czasu, to miałam oczywiście czas na skanowanie zdjęć i powstał nowy blog!
Zapraszam!

Klasa Robotnicza.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz