11 października 2014

Rewa.

Piątek, piąteczek, piątunio rozpieszczał swoja pogodą. Nie można było zrobić nic innego jak z rańca spakować wózek, Kwiata, kilogram tobołów i ruszyć nad morze. Rewa poza sezonem jest cicha i ogólnie do zniesienia. 

















3 października 2014

Wrzesień.

Trochę giftów od familii, co to z Krety powróciła, trochę nowości żywieniowych, trochę hendmejdów, wiadomo. Wrzesień upłynął bez nerwów (no, chyba, że jest się Kamilem, to co innego).

Psiapsióła pisze, że się stała kurą domową. Posyłam wiadomość do Jej Partnera:
- Ej, słyszałam, że masz kurę w domu - Partnerek po chwili odpisuje:
- A jakie smakowite piersi ma.

Psiapsióła, szczęśliwie, na sterydach nie jest.














A, i kupiliśmy DOIDY Cup dla/do spróbowania, co by nauczyć Kwiata pić z kubka jak człowiek, a nie z niekapków. Młody ma zaraz sześć miechów, a kurczę, zatrybił od razu. Coś w tych kubkach jest.