9 lipca 2013

Plener!

Mój Mąż powinien zostać modelem (no taki mityczny posąg, że to aż żal nie rzeźbić!). Za to ja powinnam dostać nagrodę za najgłupsze miny. Nie wiem jak to Tim Demski zrobił, ale czasem pozowanie mi wyszło. Podziwiam modeli i modelki, bo to naprawdę wielka sztuka pilnować swojego ciała i kontrolować mimikę twarzy. Staraliśmy się mocno bardzo.
Kawiarnię zareklamujemy, co by nie było, Nasza ulubiona: Józef K w Sopocie!

fot. Tim Demski


















Ślub!

Boże! Już dawno po! I po co tyle nerwów było?! No po co?!
Rodzinka się spisała, a znajomi, jak zawsze, dali ogromnego czadu. Nie mielibyśmy tego wszystkiego bez Nich. 

Ślub wydaje się Nam już odległym snem. Stres zadziałał. Szczegółów dowiadujemy się w trakcie oglądania zdjęć i przeglądania zawartości lodówki (tyle dobrego jedzenia było, a myśmy z tego no nie skorzystali. Ochłapy Nam zostały li jedynie, ale z nich się teraz radujemy!)

Nastaje wielkie zdjęć oglądanie, wywoływanie i rozsyłanie!
Wszystkimi Naszymi niepozowanymi, jasna sprawa, zdjęciami zajął się cierpliwy Tim Demski.