11 maja 2014

Tryb 3S.

Miesiąc minął, a my się nadziwić nie możemy, jak to Kwiat dużo... sra, ekhem, potrzebuje uwagi!

W trakcie zaawansowanej ciąży, byliśmy zaprogramowani na 3S (Schody, Sutki, Seks), co by ten poród jakoś zbliżyć do celu (co, wiadomka, nie poskutkowało tak jak powinno).
Teraz żyjemy na kolejnym trybie 3S (Sranie, Spanie, Ssanie), tylko tym razem to nie my wyznaczamy program dnia, a Kwiat. I Jemu wychodzi to nadzwyczaj regularnie. 



4 maja 2014

Spokojnie.

Świat się nie zmienił. Sąsiadka, piętro niżej, dalej jęczy głośno z rozkoszy, a pies na balkonie obok, dalej szczeka na wszystko, co się rusza.
Życie jakoś leci. Bez szumów, histerii, ponagleń.